Którą
cegłę wyciągnąć z muru
by cały się nie zburzył ?
Budując sobie karciany domek
Z mrozoodpornym, cukrowym dachem
I z tysiącem plastikowych okien.
Nie ma poparcia, ani potrzeby
rodzić masowy bunt,
bo nowy rozpad w
ogromnym chaosie
Będzie mały
Zbyteczny, niezauważalny
Gdyż w konsekwencji zostanie
Brutalnie zdeptany
Potępiony.
Na wystawie jest porządek
Pozornie idealnie wykreowane
Sylwetki
Są odkurzone i odsączone ze skaz
Po to by splątać zmysły
Stworzyć chwilową równowagę .
Oto chwilowy ład
Pierworodny syn
Chaosu .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz