Miejsca

Miejsca

wtorek, 3 grudnia 2013

Stereo Gun

Stereo Gun

Broń o dwóch twrzach
Blat stołu, na którym je trzymali nie miał żadnych sęków,
Gdyż ostre dzioby sępów wydarły je z drewna.
Pozostały nie małe dziury.
Kumulowali naboje w słomaianych strzechach.
W końcu dach runą w dół i wzniecił się pożar.
Eksplozja i stłumione wrzaski.
Amunicji nie odnaleziono.
Odzyskali swoja bezcenną broń.
Uważali je za amulety i źródło przetrwania.
Kolekcjonowali rapsody o swych bohaterach.
Wzorowli się na nich, by zwyciężać jak oni.
Dostali niezwykłe bronię na wyłączność.
Narzędzia stworzone w imię śmierci.
Nie umieli się nią posługiwać.
Przyszli nadzy i bosy
Z czystymi rękami
Teraz mają brudne i zostawiają wszędzie plamy.
Woda jest zanieczyszczona.
Tacy pozostaną i koło zapina klamrę.
Zawalił się ich porowizoryczny schron.
Wciąż w grupie zorganizowanej
Otępieni, oddalili się w ciemny bór.
Gdy napotykali trudności
I tak chcieli więcej walki.
Choć mieli tępe ostrza noży
Mieczem wojowali a on ich uśmiercał.
Walczyli jak kasztanowe zabawki na patyki.
Zapominali ,że każdy kij ma dwa końce.
Przez to okaleczali siebie.
Wkładali obrączkę na kościsty palec śmierci.
Żenili się z nią i przyżekali wierność.
Wmówili, że to co widzą będzie dla nich.
Wręczyli dziwną broń.
Dali to co potrzebne.
Ich umysły były w kawałkach
Trudno było je odnaleść w ziemi i w szkle.
Głowa jak blaszany durszlak.
Przelewają się płyny życia.
Uwierzyli, że dzięki broni mają przewagę.
Nigdy się to nie skończy.
Broń nie służy tylko by się ...
  OCHRANIAĆ...
Chcieli przetrwać
Nacisnęli diamentowy spust
Gdy promienie odbijały szlachetne kamienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz